03:23:03
2009-02-28
...
Zastanawiam się znowu do czyjego szczęścia dążę - swojego czy wszystkich do okoła mnie. I chociaż pewnie gdzieś tam we mnie siedzi odpowiedź, nie chce jej nawet dopuścić do głosu. Bo co, jeśli jest dokładnie tak jak nie chcę? Co zrobić, jak to zmienić?
Znów zacinam się w połowie pisania, chociaż niby chcę coś napisać i nawet wiem co. A jednak...
skomentuj jest
(1) komentarzy
16:20:51
2009-02-21
Ot tak, bez sensu
Na blogu zastój spowodowany brakiem pomysłów na notkę. Nie żeby w moim życiu nic się nie działo, poprostu nie dzieje się nic czym chciałabym się dzielić na blogu. A blog nie jest dla mnie miejscem do debaty jak to ostatnio stało się modne, od tego mam fora dyskusyjne...
Wróciłam niedawno z Londynu, który musze przyznać przerósł moje oczekiwania. Ponownie stwierdzam, że poznawanie miasta na własną rękę o niebo przerasta wszelkie wycieczki. Zresztą co ja będę pisać i tak najlepiej wszystko zobaczyć na własne oczy...:)
I buziaczki dla Bee:*:*:* która wytrzymała ze mną całe 7 dni :]
skomentuj jest
(1) komentarzy
03:29:42
2009-01-09
Coś się kończy, coś się zaczyna...
...i tyle z mojej strony chyba wystarczy.
skomentuj jest
(2) komentarzy
00:22:09
2008-06-18
Wilk syty i owca cała?
Sesja trwa. Raz lepiej, raz gorzej. I z każdym dniem zbliża się do końca, do wakacji moich upragnionych, na które nie wiem wciąż czy zapracowałam tak jak powinnam. Bo jednak lenistwo w drugim semestrze dało o sobie znać przokrutnie.
A ja zmartwienia mam całkiem z innej beczki. I szukam potwierdzenia, ze robie dobrze, że mam prawo robić to co robie. Sama siebie przekonać nie umiem co jest dobre, inni tez jakoś nie próbują. No moze niektórzy, ale i tak kończy się stwierdzeniami, że i tak zrobie co zechce. No właśnie, a czego ja tak właściwie chce? Żeby było dobrze, dla wszystkich zainteresowanych.
skomentuj jest
(3) komentarzy
19:42:39
2008-04-03
Takie moje
Wychodzi jednak na to, że nawet jadąc tramwajem można się czegoś nauczyć. Rozglądając się na prawo i lewo, podsłuchując nieświadomie najróżnieszych urywków rozmów dookoła, usłyszałam jak dziewczynka siedząca trochę miejsc przedemną cieszy się niesamowicie z wiadomości, że dostanie cyrkiel. Głupio się przyznać ale pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy to: "przecież to tylko cyrkiel". No właśnie, ale przecież liczy się gest, a nie to co się dostało. I pomimo całego mojego przekonania o tym, jak i o tym, że powinno się cieszyć nawet z małych rzeczy, ździwiłam się, że można aż tak się z tego cieszyć... A potem było mi głupio przed samą sobą.
Tak zupełnie z innej beczki, to myślę nad kolejną zmianą szablonu. Mam apetyt na soczyste kolory i weselszą atmosferę.
skomentuj jest
(2) komentarzy